cytaty (nie) codzienne...

OJCZYZNA

 

 

Milszy jest mi dym ojczyzny niż ogień obczyzny.
przysłowie islandzkie

 

 

 

Tak... każdy kto pobył chociaż troszkę na emigracji doskonale rozumie uczucie, jakie się ma po przeczytaniu tego przysłowia. Do czasu....
Do czasu, kiedy wpadnie na pomysł odwiedzin Polski w wakacje i zostanie kilka tygodni, albo też na pomysł przyglądania się polskiej arenie politycznej... Wtedy nagle przechodzą mu uczucia patriotyczne i... zaczyna się człowiek cieszyć, że znajduje się od tego jak najdalej.

 





 

Kłótnie, zawiść, snobizm, obrażanie się, oblewanie błotem (dzisiejsza wypowiedź o wieśniakach z PSL posła Hofmana jest tego doskonałym dowodem) dają nam poczucie... bezgranicznego szczęścia, że możemy wyłączyć polską telewizję i wyjść na spacer lub do sklepu, gdzie nikt nie patrzy na nikogo bokiem, gdzie każdy się do człowieka uśmiecha i to niezależnie od poglądów politycznych, które tu NIEODZOWNYM UDZIAŁEM życia społecznego nie są, i to MIMO kryzysu... Bosko...

 

 




 
Jestem czasami podzieloną patriotką: patriotycznie traktuję kraj, w którym przebywam, bo uwielbiam ten spokój, brak wszechobecnej wojny politycznej, sympatyczne ekspedientki i urzędniczki oraz ludzi na ulicy... i patriotycznie uważam, że polskie ogórki gruntowe nie mają sobie równych, polskie straganiki z warzywami są tak apetyczne, że chciałoby się wszystko schrupać, a polskie lato jest najlepsze na świecie :)